środa, 16 maja 2018

Moje hobby :) Moja pasja:) Moje zainteresowania :)

Do napisania tego posta zbierałam się już od dłuższego czasu.
Trwało to tyle, ponieważ moje hobby i moje pasje zabierają mi właśnie największą część mojego czasu wolnego.
Zawsze wolałam tworzyć, niż pisać, o tym, co robię.

Jednak, żeby nie wyszło, że zarzuciłam pisanie, postanowiłam dodać nową etykietę, by w niej właśnie bez specjalnego opisywania pokazać, co jest moją odskocznią od pracy i przy czym naprawdę wypoczywam.

Zanim zabrałam się do napisania tego posta, długo myślałam
o tym, co tak naprawdę jest moją pasją.

Tworzę wiele, głównie szeroko pojęte prace plastyczne:rysuję, maluję, ozdabiam techniką decoupage, szyję na maszynie, tworzę kartki, robię różnego rodzaju ozdoby rękodzielnicze
i długo tak bym jeszcze mogła wymieniać.

Największą moją pasją są podróże, te dalekie i te bliskie.
I to one zajmują mi najwięcej czasu. To nimi staram się zarażać moich uczniów i moje dzieci.
W tym momencie strasznie ubolewam nad tym, że nie mam urządzenia na którym na bieżąco mogłabym opisywać swoje przeżycia i doświadczenia. Cóż, trzeba jeszcze trochę na nie zarobić. Choć pewnie w tzw. międzyczasie będzie milion innych powodów, by wydać ciężko zdobytą kasiorę. :)

Drugą moją ogromną pasją jest czytanie książek.
Czytam praktycznie wszędzie i o każdej porze, nawet nocą przy latarce. :) W młodości, jak większość naszego pokolenia, :) pod kołdrą. Latem "pod chmurką", po prostu na trawie.

Kolejną moją pasją jest fotografia.
Nigdy nie uczyłam się tej sztuki, a podobno całkiem nieźle sobie z nią radzę. :) Najbardziej uwielbiam fotografować naturę. I za każdym razem stwierdzam, że najlepszym aparatem fotograficznym jest ludzkie oko.
Może kiedyś w przyszłości uda mi się kupić równie dobry sprzęt (choć obecny nie jest zły) i wreszcie uda mi się na zdjęciu zobaczyć to, co w realu.

No i w końcu moja ostatnia największa pasja,ta która przez ostatnie lata zabiera mi najwięcej czasu, ta, która pokochałam w momencie, kiedy ją tylko poznałam.
Pasja, którą zaraził mnie mój uczeń, drugoklasista, obecnie kończy gimnazjum.
Haft matematyczny!
To jest to bez czego nie potrafię obecnie żyć.
Czasem wyszywam coś na zamówienie, ale często po prostu ot tak sobie, bo w danym momencie coś mi się właśnie spodobało. Raczej nie gromadzę moich wyszywanek na pamiątkę. Rozdaję je, albo tak, jak zrobiłam to ostatnio, oddaję na cele charytatywne.

A jakie sa Wasze pasje i zainteresowania?
Mieliście czas, żeby nad tym pomyśleć?
Podzielicie się swoimi przemyśleniami?

Pozdrawiam serdecznie i cieplutko wszystkich pasjonatów i czekam na Wasze komentarze. :)


czwartek, 12 kwietnia 2018

Ciasto - torcik 3 bit

Jako zabiegana mama lubię przepisy proste i szybkie w wykonaniu.
Zarazem potrawy, które przygotowuję muszą być smaczne.

Przykładem może być ciasto 3 bit.


Przepis polecany był na jednej z grup fb. Spróbowałam i potwierdzam za autorką, Dagmarą Hicks prowadzącą blog Cała reszta, jest to torcik wart każdej kalorii. :)

Przepis ciut zmodyfikowałam, pod względem ilości produktów. 
Nie lubię, jak mi później w lodówce zalegają resztki, np. śmietany.
Można go przygotować na kwadratowej, albo na prostokatnej blaszce - wówczas potrzebujemy tylko więcej herbatników i krakersów. 


Przygotuj:

- herbatniki
- budyń waniliowy, albo śmietankowy
- mleko
- cukier
- krakersy (tradycyjne, solone)
- kajmak, toffi albo krówkę
- 500 ml śmietanki łowickiej 30%
- gorzka czekolada

Wykonanie:
Ugotuj budyń.
Na dnie blaszki ułóż herbatniki.
Na herbatniki wylej gorący budyń i równo go rozsmaruj.
Na budyniu ułóż krakersy.
Posmaruj je równomiernie zimnym kajmakiem.
Ponownie ułóż warstwę herbatników.
Ubij na sztywno śmietanę i dokładnie posmaruj nią herbatniki.

Całość posyp drobno startą gorzką czekoladą (ja używam czekolady firmy Magnetic, do kupienia w dyskoncie Biedronka).
Całość schłodź w lodówce, najlepiej przez kilka godzin. 
Ja przygotowuję je dzień przed imprezą, wtedy wszystkie smaki przenikają się nawzajem i torcik smakuje jeszcze lepiej.
Smacznego!




czwartek, 29 marca 2018

Stroik wielkanocny

Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie oprócz obowiązkowego przygotowania duchowego do świąt, są też przygotowania w kuchni oraz ozdabianie domu.
Dopiero wtedy czuję prawdziwą atmosferę świąteczną. 


Z powodu nawału pracy w ostatnim czasie, znalazłam chwilę, by zaproponować Wam szybki do wykonania stroik.

Przygotuj:



Zamiast owsa możesz użyć bratki, hiacynty lub inne wiosenne kwiaty w doniczce.

Wykonanie:

Wokół owsa gęsto powtykaj gałązki bukszpanu.



Następnie owiń doniczkę ozdobną włókniną. Zawiąż wstążkę, albo załóż gumkę recepturkę. Możesz zamiast tego, włożyć ją do innej ozdobnej doniczki, np. w kształcie rozłupanej skorupki jaja.



Teraz w środek zboża powkładaj inne ozdoby, np. kolorowe gałązki, bazie, ozdobne jajeczka i inne.



Ciesz oko swoją dekoracją.



Poniżej stroik, który robiłam na warsztatach florystycznych.



A tu inna wersja stroika, tym razem przygotowana dla mojej siostry. <3




poniedziałek, 19 lutego 2018

Bułeczki

Ten wyśmienity przepis wynalazła moja siostra <3 a tytuł jego brzmi - Pączki z piekarnika.

Jak dla mnie są to bułeczki nadziewane dżemem, marmoladą, konfiturą etc.



Przypominają mi smak z dzieciństwa i bułeczki, które piekła moja babcia. <3

Z jednej porcji wychodzi ok. 20 - 25 bułeczek wielkości kajzerki.
Ponieważ giną w zastraszającym tempie, proponuję od razu przygotować z dwóch porcji. Nadmiar można zamrozić, nie tracą smaku.
Niestety mało wygodne jest to, że proporcje produktów są podane na samym początku, dlatego postanowiłam zapisać je w poście.

Przygotuj:
8 szkl. mąki
10 dag drożdży
niecałe 2 szkl. ciepłego mleka
6 żółtek
2 jaja
4 czubate łyżki masła lub margaryny
100 ml oleju
1,5 szklanki cukru 
płaska łyżka soli
skórka z cytryny (niekoniecznie)
nadzienie (niezbyt rzadkie, bo wypływa i bułeczki trudno się skleja)

Dokładny film z opisem wykonania bułeczek/ pączków znajdziecie pod tym adresem: 




Smacznego!

sobota, 17 lutego 2018

Torcik urodzinowy


UWAGA!!!
Jeśli jesteś na diecie, albo pościsz, dalej nie czytaj!

Dzień dobry po dłuższej przerwie. 
Jakoś przez cały zabiegany tydzień nie mogłam się zebrać, by coś naskrobać. :(
Pomysłów w głowie jest wiele, ale ciągle jakoś krucho z czasem.
Fakt, że delektuję się naszą Owieczką. Przy Lolku nie było mi to dane, bo po sześciu miesiącach musiałam już wrócić do pracy, więc teraz korzystam najwięcej jak się tylko da.
Ale nie o tym dziś chciałam napisać.

Tydzień temu nasze starsze dziecię wyprawiało urodziny. 


Tak, tak w znacznej mierze sam  przygotowywał. :)
Matka dumna z tego faktu, choć wcześniej było sporo zgrzytów (ach to dorastanie!).
No, ale żeby nie było, ja też jakiś wkład w prace urodzinowe miałam. :)
Otóż, popełniłam tort!
Ktoś powie: phiii, też coś.
A jednak COŚ, po urodzinach mój Dzieć stwierdzil, że ten tort (jeden już piekłam tydzień wcześniej) był o niebo lepszy niż poprzedni i w sumie, to był tak dobry, że mogłabym otworzyć cukiernię. 
Rozpłynęłam się od słodyczy, którą usłyszałam...

Zatem biegnę podzielić się z Wami moim magicznym przepisem na pocukrowanie Rodzicielce.

Życzenie tortowe Dziecia brzmiało: kolorowy.
Więc bylo kolorowo.
Najpierw napiekłam kolorowych biszkoptów (niebieski niestety musiał być z chemicznym barwnikiem spożywczym - ble). 


Później ukręciłam ciasto szpinakowe - przepis znajdziesz tutaj i masę - ostatnio lubuję się w gotowcach - Kremach do ciast, tortów i babeczek, są lekkie, a smakiem nie różnią się od tych kręconych z masłem, tłustych. 


Teraz na przemian układałam ciasto - krem - ciasto - krem itd.



Na koniec wszystko obtynkowałam kremem i obłożyłam Merci - o matko, ile kalorii!



A wierzch posypałam lentilkami (mogą być M&M's).
Całość udekorowałam kokardą i gotowe!


poniedziałek, 5 lutego 2018

Zimowe drzewko

Powróciła zima, a wraz z nią propozycje prac plastycznych. :)
Tym razem coś pysznego i pachnącego. :)


 Znacie i lubicie popcorn?
A Wasi uczniowie?

Jesli choć jeden raz odpowiedzieliście twierdząco, to jest to propozycja w sam raz dla Was. :)




Przygotuj:

  • popcorn (całe opakowanie) :)
  • klej magic, albo vikol 
  • kartkę z bloku technicznego najlepiej w niebieskim kolorze 
  • szablon drzewa w kolorze brązowym, albo czarnym, ewentualnie brązową kartkę

Wykonanie:
Na kartce z bloku technicznego naklej wycięty szablon drzewa (do pobrania TUTAJ ). Możesz też wyciąć odrysowaną dłoń.



Naklej popcorn imitujący śnieg (połowa paczki trafi do buzi, więc trzeba uczulić dzieci, by nie jadły popcornu posmarowanego klejem).  :)  




Wersję popcornowego zimowego drzewka może zastąpić wersja guzikowa. :)


UWAGA!
Prac z popcornem nie da się przechowywać w teczkach razem z innymi dziełami, bo powstają tłuste plamy. Można ewentualnie zapakować w osobną folię, podobnie jak prace z plasteliny.



poniedziałek, 29 stycznia 2018

Maski karnawałowe

Mamy karnawał, czas szaleństw i zabaw, w szkołach i przedszkolach są bale.



Większość dzieci czeka na nie z utęsknieniem, bo można przebrać się za ulubioną postać bajkową. albo filmową.
Jednak są i takie dzieci, które nie chcą się przebierać. Jednak maska wykonana własnoręcznie przekona każdą przekorę. 😊
Maski możemy wykonać z bloku technicznego (takie dziś proponuję), ale można też zakupić maskę dekoracyjną z papieru mache i zrobić ozdobę w stylu weneckim. 
Ja również robię maski dla moich postaci, które biorą udział w przedstawieniach.

Potrzebujesz:

  • kartkę z bloku technicznego A4
  • brokat w kleju
  • piórka
  • sztrasy, kryształki
  • cekiny
  • kolorowy papier
  • kolorowa pianka zwykła i brokatowa
  • dziurkacz
  • guma
  • nożyczki
  • klej
  • ołówek

Wykonanie:
Na kartce z bloku technicznego odrysowujemy, albo drukujemy i wycinamy wybrany kształt maski (podaję kilka propozycji, więcej można znaleźć w sieci - wystarczy wpisać w wyszukiwarkę szablon maska karnawałowa). 

Ozdabiamy w dowolny sposób, wykorzystując dostępne materiały. Jeśli używamy brokatu w kleju, maski muszą wyschnąć. Na koniec dziurkaczem wycinamy otwory i przewlekamy przez nię gumę.

Takie maski wykonali moi uczniowie.






A tu maski moje i mojej siostry, które zrobiłyśmy z papieru mache.



piątek, 26 stycznia 2018

Ząbkowanie


Nieprzespane noce, noszenie godzinami.
Kręcenie młynków.
Rozdrażnienie.
Palce, a nawet całe dłonie w buzi.
Wszystko pogryzione łącznie z mamy ramieniem i brodą.
Brak apetytu (najlepsze jest tylko mleko mamy).
Płacz.
Gorączka.
Luźny stolec.

... i mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.
Drogie mamy pewnie w większości to znacie. szczęśliwe są te, które mówią: o, ząbek ci wyszedł. Znam takie i szczerze im zazdroszczę.

Jak sobie radzić z bolesnym ząbkowaniem?
Na to chyba nie ma złotego środka. Są rzeczy, które mogą złagodzić ból, ale po prostu trzeba to przeżyć.

Jak my sobie radzimy?
Z Owieczką jesteśmy na etapie pierwszego ząbka na wierzchu, kolejne są w drodze. 


Od kilku miesięcy (obecnie ma 9) przerabiamy powyższe objawy. Sprawdza się u nas w takich chwilach masowanie dziąsełek i smarowanie ich specjalnym żelem. Gryzaczki w naszym wypadku kiepsko działają, no może za wyjątkiem cieniutkiego baranka, ale to tylko na chwilę. 
Za to rewelacyjnie pomaga nam w tych trudnych momentach schłodzona w lodówce obrana świeża marchewka (z tego powodu często na obiad mamy zupy 😊).
Słyszałam gdzieś, że można dziecku dawać też ogórek. Nie wiem, nie praktykowałam. Jeśli macie doświadczenie w tym temacie, jakieś swoje sprawdzone sposoby na ząbkowanie zachęcam, podzielcie się. 
A może Wy też należycie do tej grupy szczęśliwych mam/ tatusiów, którzy nie wiedzą co to ząbkowanie i w pewnym momencie odkryliście, że Wasza pociecha ma już pierwsze mleczaki?

P.S. 
Kolega pyta mojego męża: Wasza córcia ma już zęby?
JM: Pierwszy jest.
K: I co płakała, czy wyszedł bezboleśnie?
JM: Nie wiem, spytaj żony. 
(kurtyna)

sobota, 20 stycznia 2018

Pachnący prezent dla babci

W ubiegłym roku, gdzieś na którejś z grup fb widziałam pomysł, który bardzo przypadł mi do gustu i wspólnie z moimi wychowankami zrobiliśmy niespodziankę z okazji Dnia Babci.

Pachnące woreczki, które wkłada się do szafy z ubraniami można przygotować nawet z dwulatkiem. 
Do ich wykonania potrzebujemy kilka drobiazgów (cynamon, anyż pomarańcza), które możemy zakupić w hurtowniach florystycznych, albo na poświątecznych wyprzedażach w marketach. 😊
Przy okazji zajęć w żłobku, przedszkolu, albo szkole możemy z dziećmi porozmawiać, skąd się biorą poszczególne przyprawy i do czego możemy je wykorzystać podczas prac kuchennych. Jest też okazja, by je powąchać i dotknąć, czyli poznać różnymi zmysłami.



Przygotuj:
  • laskę cynamonu
  • anyż
  • kilka goździków
  • ususzony plaster pomarańczy
  • serduszka wycięte dziurkaczem z czerwonego ozdobnego papieru
  • woreczek z organzy
  • życzenia dla babci
  • ozdobne nożyczki

Wykonanie:
Do woreczka włóż plaster pomarańczy, cynamon, anyż, goździki oraz wycięte dziurkaczem serduszka - ilość jest dowolna. Wytnij ozdobnymi nożyczkami wydrukowany Wierszyk - nie jest on mojego autorstwa. Zawiąż i prezent jest gotowy.

Życzę miłej pracy. 😊

Jeśli potrzebujesz pomysłu na prezent dla dziadka, znajdziesz go tutaj: