piątek, 22 grudnia 2017

Śledzie z rodzynkami

Jest to jedno z moich ulubionych dań wigilijnych.

Jak je zrobić?
Zupełnie prosto.
Należy je przygotować 2 - 3 dni przed wigilią, aby lepiej "sie przegryzły".

 Przygotuj:

śledzie matiasy
sok z cytryny
pieprz mielony
cebula
rodzynki
oliwa z oliwek

Wykonanie:

Płaty śledziowe namocz w zimnej wodzie na ok. 1 - 2 godziny (w zależności od słoności śledzi). Osącz i pokrój na dzwonki. 
Pierwszą warstwę ułóż na dnie słoika typu wek (może być inny, ale ważne, by był szeroki). 




Posyp odrobiną pieprzu.



Skrop sokiem z cytryny.


Dodaj cztery i sześć rodzynek.


Następnie posyp dwiema łyżeczkami drobno pokrojonej cebuli.


Polej oliwą.


Analogicznie postępuj przy układaniu kolejnych warstw. 
Smacznego!

środa, 6 grudnia 2017

Mikołajek

Dziś z okazji Mikołajek będzie mikołajek 😊.

Przygotuj:
nożyczki
klej vikol albo magik oraz


Wykonanie:







poniedziałek, 4 grudnia 2017

Święta za pasem

Rozpoczął się adwent, a wraz z nim przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i szkolnego kiermaszu.
4 lata temu wraz z Lolkiem braliśmy udział w świetnym projekcie Dziecko na Warsztat.
Zatem na początek mała przypominajka, a może dla niektórych inspiracja.
Szczegółowy opis naszego warsztatu znajdziecie na zaprzyjaźnionym blogu mojej imienniczki.
Swoją drogą, już nie pamiętałam, że taki fajny wierszyk udało mi się stworzyć na potrzeby warsztatu. 😃

A poniżej film, który powstał na potrzeby owego warsztatu.


Życzę Wam miłego oglądania, a ja biegnę tworzyć kolejne prace na kiermasz.
Nasze pomysły wkrótce pojawią się na blogu.

Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Mus dyniowo - jabłkowy

Post miał być tydzień temu, ale niestety przeceniłam swoje możliwości czasowe. 
Przygotowania do egzaminu z języka migowego i opieka nad niemowlakiem jednak zabierają sporo czasu. Tak więc dziś nadrabiam zaległości.

Przepis na mus znalazłam na zaprzyjaźnionym facebookowym fp Prace plastyczne -  I Etap Edukacyjny. 



Właśnie nabyłam 6 - kilogramową dynię i postanowiłam zrobić z niej użytek.
Efekt jest rewelacyjny. Ledwie minął tydzień, a połowy musu już nie ma.
Część "wyszła" na bułeczki, reszta na naleśniki. Myślę, że doskonale też można go wykorzystać do ciasta zamiast jabłek. 

Jest dość słodki, dlatego kolejną porcję zrobię z nieco mniejszą ilością cukru. 
Oryginalnego smaku nadaje mu imbir i cynamon. 
A tak wygląda przepis w oryginale.





 Przygotuj:

3 kg świeżej dyni (po obraniu )
1 kg jabłek winnych ( po obraniu )
1 kg cukru
sok z jeden dużej cytryny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru






Wykonanie:

Dynię (ja starłam na tarce jarzynowej w robocie kuchennym Kasia) wrzucamy do dużego garnka, po ok. pół godziny od zagotowania dorzucamy jabłka (je również starłam na tarce jarzynowej).  

















Zagotowujemy i zmniejszamy ogień. Co jakiś czas dobrze mieszamy, aby mus nie przystał. Gotujemy jeszcze przez jakąś godzinę (można krócej, wszystko zależy od twardości dyni). Dorzucamy cynamon, imbir i wlewamy sok z cytryny. Na koniec dodajemy cukier i wszystko dokładnie mieszamy. Gotujemy jeszcze przez chwilę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły.


Przelewamy do słoiczków typu twist i odwracamy je do góry dnem na ręcznik. Przykrywamy drugim ręcznikiem, albo ścierką i pozostawiamy do wystygnięcia.


Smacznego!













Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.

czwartek, 9 listopada 2017

Jak zrobić z dzieckiem choragiewkę na święto narodowe?


„Powiewa flaga” 

(Czesław Janczarski)

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie
a na tej fladze biel jest i czerwień.
Czerwień – to miłość, biel – serca czyste
Piękne są nasze barwy ojczyste. 



Już za dwa dni będziemy obchodzić Narodowe Święto Niepodległości.
Z tej to okazji na budynkach domów, urzędów i w wielu miejscach publicznych pojawiają się nasze flagi narodowe.
Ja również z moimi pierwszoklasistami wykonałam z tej okazji chorągiewki, które najpierw w tym ważnym dniu zdobiły naszą klasę, a po skończonych lekcjach uczniowie zabrali je do domu.

Jak zrobić choragiewkę?

Przygotuj:
kartką ksero w kolorze białym
kartką ksero w kolorze czerwonym
długi patyk szaszłykowy
klej
nożyczki
linijka







Wykonanie:
Z jednej kartki ksero możesz zrobić 4 chorągiewki.

Z kolorowych kartek odcinamy prostokąty o wymiarach 7,3 cm x 21 cm.
Smarujemy brzeg jednej z nich i slejamy.



Kartkę przed sobą układamy tak, aby biały kolor był po prawej stronie.
Przykładamy patyczek nieostrą stroną.
Na patyczku szaszłykowym zawijamy brzeg kartki.


Smarujemy go klejem i ciasno nawijamy na patyczek.


Ponieważ często widzę niewłaściwie powieszone flagi, to pozwolę sobie w tym miejscu przypomnieć zasady wieszania flag.
Protokół flagowy

Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.

środa, 8 listopada 2017

Zupka dyniowa

Dziś dynia w wersji dla niemowląt od 5 miesiąca życia i dla małych dzieci.
Nasza Owieczka ma już siedem miesięcy.
Od kilku miesięcy oprócz mleka mamy, dostaje też deserki i obiadki.
Jednym z ulubionych dań jest zupka dyniowa przygotowywana z wyhodowanych w naszym warzywniku produktów.


  Przygotuj:
dynię
ziemniaki
pierś z indyka
Wszystko w niewielkiej ilości, w zależności od ilości zjadanej przez dziecko porcji.

  Wykonanie:
Niewielki kawałek piersi z indyka umyj i zalej gotującą się wodą. Podgotuj jakieś 15 minut. Dodaj ziemniaczki, a następnie oczyszczoną i pokrojoną w kostkę dynię. Wszystko gotuj do miękkości. Przestudź i zblenduj do pożądanej konsystencji. 
Jako, że nasza Owieczka nie ma jeszcze ząbków, blendujemy do konsystencji gęstej śmietany.
Zupka gotowa, można oblizywać paluszki.


Smacznego Milusińscy!



Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.


niedziela, 29 października 2017

Barbarka

,,Historię trzeba znać, bo jeśli się nie zna historii to trzeba będzie przeżyć to drugi raz" - nie mam pojęcia, kto jest autorem tych słów, ale zdaję sobie sprawę z tego. ile prawdy zawierają.



Barbarka to  miejsce szczególne dla wielu Torunian i okolicznych mieszkańców. Dlaczego? 
28 października 2017 r. minęła 78 rocznica pierwszych rozstrzeliwań Polaków przez Hitlerowców w lasach Barbarki. Z tej okazji jak co roku na Miejscu Pamięci Narodowej odbyły się uroczystości upamiętniające pomordowanych. W bieżącym roku również i my braliśmy udział w uroczystej Mszy świętej i uroczystościach upamiętniajacych ten ważny dzień.. 
Podczas kazania ks. Wojciech Miszewski przypomniał zebranym, czym jest często w dzisiejszych czasach niemodny, patriotyzm. 

"Patriotyzm to wielkie słowo, bliskie sercu każdego człowieka. Oznacza umiłowanie kraju ojczystego, rodzimej ziemi, a także gotowość poświęcenia się dla własnego narodu. Z patriotyzmem wiąże się umiłowanie Ojczyzny, duma z jej tradycji i kultury oraz spełnianie obywatelskich powinności. Jest to rodzaj postawy społeczno politycznej opartej na zasadach miłości i przywiązania do ojczyzny, jedności i solidarności z własnym narodem, poświęcanie dobra osobistego na rzecz narodu nie zważając na środki jakich trzeba będzie użyć, zdolność do ryzykowania a nawet poświęcenia własnego życia za naród i kraj."

W tym samym kazaniu usłyszeliśmy słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane  w parlamencie 11 czerwca 1999 r. za ks. Piotrem Skargą "Kto Ojczyźnie swej służy, sam sobie służy" (Kazanie drugie "O miłości ku Ojczyźnie"). 

W lesie Barbarki stoją pomniki upamiętniające zbrodnie, jakich Niemcy dokonali na około 600 Polakach, w okresie od października do grudnia 1939 r. Gdy wojna dobiegła końca, hitlerowcy rozkopali zbiorowe mogiły i spalili zwłoki. Czy to z pośpiechu czy z ogromu zbrodni, o jednej mogile zapomnieli. Ostatecznie jednak tylko niespełna trzysta nazwisk pomordowanych w Barbarce udało się po wojnie ustalić.



Zawsze, kiedy jestem w tym miejscu, czy to prywatnie, czy ze szkolnymi dziećmi przypominam, że miejsce tak lubiane przez Torunian i okolicznych mieszkańców nie tylko jest miejscem relaksu, ale przede wszystkim Pomnikiem Pamięci Narodowej. Pomnikiem historii, która nigdy więcej nie powinna mieć miejsca, ani w Polsce, ani w żadnym innym zakątku świata.


Tutaj też zostali zamordowani mieszkańcy naszego rodzimego Grębocina, min. proboszcz parafii ks. Jan Pronobis.



Więcej na temat toruńskiej Barbarki można poczytać w zakładce Szkoły Leśnej http://szkola-lesna.torun.pl/o-nas/miejsce-pamieci-narodowej.html

Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.

sobota, 28 października 2017

Ciasto z dynią


No i po dynkach. poszły pod nóż.
W najbliższym czasie na blogu pojawią się posty "kuchniowe" i nie tylko z dynią w roli głównej. Wbrew temu, co pojawia się zewsząd w internecie, nie będzie nic na temat Halloween.

Dzisiaj post numer jeden.
Przepis na  to ciasto znalazłam jakiś czas temu w internecie na jednym z blogów kulinarnych, ale nigdy nie miałam wystarczającej ilości dyni, aby je piec.
Ciasto, jak mówi moja mama, jest dość drogie, bo potrzebne są spore ilości składników. Jednak wydatki na nie zrekompensuje nam jego przepyszny smak z lekko piernikową nutą.

   Przygotuj:

     4 szklanki dyni 
     3 szklanki mąki
     2 łyżeczki sody
     1 łyżeczkę mleka
     2 łyżeczki proszku do pieczenia
     2 łyżki kakao
     opakowanie przyprawy do piernika (20 g)
     2,5 szlanki cukru
     1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)
     1 szklanka oleju
     6 jaj
     1/2 szklanki orzechów włoskich

 Wykonanie:


Dynię myjemy, obieramy i usuwamy z niej miąższ oraz pestki (nie wyrzucamy, po oczyszczeniu z miąższu suszymy). Oczyszczoną dynię ścieramy na tarce jarzynowej (ja używam do tego celu robota kuchennego Kasia). Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę.
Mąkę, sodę rozpuszczoną w mleku, proszek do pieczenia, kakao i przyprawę do piernika, dokładnie mieszamy. Do tego dodajemy cukier, cukier waniliowy, startą dynię, olej, żółtka i całość wyrabiamy robotem. Następnie dodajemy do ciasta ubite białka i delikatnie mieszamy łyżką. Na koniec wrzucamy rozdrobnione orzechy włoskie i ponownie delikatnie mieszamy. 

Ciasto wylewamy na prostokątną wyłożoną papierem blaszkę. Pieczemy 70 minut w temperaturze 180 stopni C (bez termoobiegu i bez wcześniejszego nagrzewania piekarnika - ważne!). 
Po upieczeniu ciasto od razu wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
Można je polać polewą czekoladową. Dla mnie jest zbyt słodkie, więc najczęściej nie polewam.

Smacznego!


Jeśli dotarliście na mojego bloga, będzie mi miło, jak zostawicie na nim po sobie znak w postaci komentarza. Dziękuję.

piątek, 20 października 2017

Szablony liter

Ładne, kształtne litery na gazetce, jako dekoracja uroczystości - to podstawa.

Kiedy byłyśmy uczennicami Studium Nauczycielskiego (stare dobre czasy), nauczycielka plastyki męczyła nas odrysowywaniem na brystolu, liter. Wtedy wydawało nam się to nudnym, nikomu nie potrzebnym pomysłem. Dziś, po latach jestem wdzięczna moim nauczycielom, bo wszystko czego nauczyli nas na metodykach przedmiotowych, ciągle jest aktualne i wręcz niezbędne w pracy nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej.

Dziś na blogu zamieszczam szablony liter, których używam najczęściej na najważniejszych szkolnych uroczystościach takich, jak Pasowanie, Święto Szkoły, Święto Rodziny.

wtorek, 10 października 2017

Jeż

Nie wiem dlaczego, ale jesień zawsze kojarzy mi się z jeżem.
Może to wspomnienia z dzieciństwa, kiedy po żniwach często znajdowałyśmy w ogrodzie tuptusie i w fartuszku przynosiłyśmy je do domu.

Dziś na blogu moja propozycja dekoracji na jesienną gazetkę.
Opis, jak wykonać drzewo znajdziecie we wczorajszym poście.
Dziś podpowiem Wam, jak zrobić jeżyka.

Do wykonania jeża potrzebujemy:
- sztywną kartkę, najlepiej okładkę z bloku
- plastelinę
- dowolne nasiona, najładniej wyglądają nasiona fasoli, słonecznika, kawa, kukurydza, pestki dyni

Najpierw odrysowujemy i wycinamy kontur jeża.
Nastepnie dobrze wyrabiamy plastelinę i wyklejamy nią cały kontur. Warstwa plasteliny musi być dość gruba. Pyszczek można wykleić innym kolorem niż pozostałą część tułowia. Nos i oko można wykleić kawą. Moje dzieci z czerwonej plasteliny doklejały też uśmiech.
Nastepnie wciskamy w plastelinę przygotowane wcześniej nasiona.
A tak wyglądają gotowe jeżyki.
Życzę miłej zabawy. 
Jeśli spodobał Ci się post, miło mi będzie, gdy go skomentujesz.
Dziękuję.

Jesienne drzewa

Dziś na blogu z okazji Światowego Dnia Drzewa pomysł na jesienne drzewo.

Do wykonania drzewa potrzebujemy:
- kolorową kartkę techniczną na podkład/ tło
- brązową, szarą, albo czarną kartkę na kontur drzewa
- różnej wielkości guziki w jesiennych barwach
- klej magiczny, polimerowy, albo vicol

Najpierw odrysowujemy i wycinamy z ciemnej karki szablon drzewa.



Można też namalować kształt drzewa bezpośrednio na kolorowej kartce.
Następnie przyklejamy guziki. Guziki są dość ciężkie, więc aby nie pospadały, pracę należy dobrze wysuszyć.

Jeśli spodobała Ci się moja propozycja, albo masz pytania, śmiało komentuj.